Nie przemin±³ jeszcze przecie¿ zamêt zwi±zany z wydaniem
"Czasu ludzi cienia", a
Sweet Noise ju¿ raczy nas kolejnym albumem. To mi³o. Po jego przes³uchaniu uporczywie powraca jednak pytanie – czy ten po¶piech by³ konieczny?
"Czas ludzi cienia" oceniano ró¿nie, zwykle jednak doceniaj±c element zaskoczenia now± stylistyk±, umiejêtno¶æ operowania nowoczesnymi brzmieniami czy sprawne ³±czenie rockowej ekspresji z hipnotycznym posmakiem wspó³czesnej elektroniki. Siêgaj±c po
"Revoltê" nie tylko nie otrzymujemy od zespo³u nic ponad to, co zaproponowa³ na poprzedniej produkcji, ale wrêcz dostajemy do r±k zbanalizowan±, nader patetyczn± i nadmiernie upopowion± wariacjê na temat tej stylistyki. To, ¿e wiêkszo¶æ materia³u z p³yty to remixy lub inne wersje znanych kompozycji t³umaczy muzyków tylko w pewnym stopniu. Ostatecznie po co wydawaæ p³ytê z remixami niewiele ró¿ni±cymi siê od orygina³ów?
Odpowied¼ na to pytanie wyda siê do¶æ jasna, gdy spojrzymy na listê zaproszonych go¶ci. Edyta Górniak, Anna Maria Jopek, Peja, Docent (Vader), Nergal (Behemoth), O.S.T.R.... by wymieniæ tylko tych najbardziej rozpoznawalnych. Ich udzia³, je¶li oczywi¶cie pomin±æ efekt marketingowy, nie wprowadza do ogólnego stylu zespo³u ¿adnych powa¿niejszych zmian. W dalszym ci±gu znajdujemy siê na orbicie dynamicznego electro rocka: bardzo dobrze zrealizowanego, niejednokrotnie porywaj±cego zgrabnym bitem, jedynie powierzchownie wzbogaconego g³osem tej czy innej piosenkarki. Jedyna wyra¼niejsza zmiana muzycznej opcji pojawia siê, gdy do g³osu dochodz± metalowcy Docent i Nergal. B±d¼my jednak uczciwi – ich wersja "N.U.E.R.H.A." to najzupe³niej przeciêtna death metalowa ³upaninka, utrzymana zdecydowanie poni¿ej zwyk³ego poziomu obu muzyków.
S³uchaj±c "Revolty" trudno oprzeæ siê wra¿eniu, ¿e Sweet Noise poszli na ³atwiznê. Zdobywanie rynku pop poprzez wspieranie siê na nazwiskach gwiazd to ruch poni¿ej pasa, tym bardziej ra¿±cy i niewiarygodny, ¿e ca³y image zespo³u opiera siê wszak na gadkach o niezale¿no¶ci i pewnej pogardzie dla efekciarskich dzia³añ na rynku komercyjnym. "Revolta" jest niestety tego zaprzeczeniem – wyra¼nym dowodem, ¿e muzycy odczuwaj± pal±c± potrzebê znalezienia siê na tym rynku. Wszelkimi sposobami.