Fani
Sweet Noise na now± p³ytê tego zespo³u musieli czekaæ a¿ cztery lata. Choæ album móg³ wyj¶æ ju¿ do¶æ dawno temu,
Glaca – charyzmatyczny i kontrowersyjny lider grupy – zdecydowa³ siê na zaskakuj±cy i ryzykowny ruch. Wyjecha³ do RPA i kompletnie przerobi³ gotowy ju¿ materia³, wspólnie z producentem
Warrickiem Sonym uzupe³niaj±c go o etniczne brzmienia, g³osy miejscowych raperów, nowe bity i ca³± masê efektownej elektroniki.
Dwie poprzednie p³yty Sweet Noise budzi³y mieszane uczucia. Brzmia³y nowocze¶nie, ale trudno by³o nie dostrzec ich wyra¼nych inspiracji – choæby twórczo¶ci± Nine Inch Nails. Przekaz tekstowy – chwalebny i s³uszny – czêsto razi³ prostot± i ³opatologiczno¶ci±. Koncerty – znakomite i widowiskowe – mog³y irytowaæ patosem i nadmiern± teatralizacj±. Otwarto¶æ na ró¿ne wp³ywy i konwencje muzyczne niebezpiecznie zbli¿a³y zespó³ do zepsutego i tak chêtnie krytykowanego przez Glacê mainstreamu.
Z "The Triptic" jest jednak inaczej. Glaca ¶piewa po angielsku i to du¿y plus. Mniej przeszkadza bowiem jego naiwne zaanga¿owanie (tak to ju¿ jest, ¿e najwiêkszy nawet bana³ jako¶ m±drzej brzmi w obcym jêzyku). Przede wszystkim jednak nowa p³yta Sweet Noise stanowi naprawdê wybuchow± mieszankê ostrych "reznorowych" gitarowych riffów, dobrze dawkowanej elektroniki, emocjonalnych linii wokalnych, afrykañskich, egzotycznych d¼wiêków i gniewnego rapu. Takie kawa³ki jak "Victims Of War", "Give It All Away", "Painkiller" czy "Vahan Song" na³adowane s± potê¿n± energi±, której nie sposób siê nie poddaæ. W wielu z nich dzieje siê naprawdê du¿o – na przyk³ad w agresywnym i melancholijnym na przemian "Stay Alive", czy w "World" – pocz±tkowo epatuj±cym elektronicznym, po³amanym bitem, w finale przechodz±cym w gitarowo-wokaln± (ale wci±¿ melodyjn±) naparzankê. W³a¶ciwie ka¿dy z tych 15 utworów zas³uguje na uwa¿ne, wielokrotne wys³uchanie. I ka¿dy ma w sobie co¶, czego nie sposób oddaæ za pomoc± suchego opisu – jak±¶ korzenn± moc, zupe³nie niezak³ócon± – przeciwnie, wzmocnion± wrêcz – doskona³± studyjn± produkcj±.
Artystów, którzy wyst±pili na tej p³ycie, jest co niemiara (przede wszystkim z Afryki, ale nie tylko – mamy tu tak¿e nieod¿a³owanego Docenta z Vadera). Ka¿dy dorzuca do niej swoj± cegie³kê. W efekcie "The Triptic" to 77-minutowy (mo¿e trochê jednak za d³ugi, ale pewnie nie dla zdeklarowanych fanów) muzyczny eksperyment na wysokim, ¶wiatowym poziomie. Eksperyment ze wszech miar godny jak naj¿yczliwszej uwagi.